Pages

Tuesday, 24 February 2015

Mój Szanghaj, czyli kilka zdjęć.

No comments:
 

Szczęśliwego Nowego Roku Owcy/Kozy! Jeżeli do tej pory spartoliliśmy swoje postanowienia noworoczne, Chiński Nowy Rok daje nam szansę, by zacząć na nowo - czyż to nie wspaniale? Ze względu na moje dalsze plany, w tym roku zostałam w Szanghaju podczas przerwy świątecznej. Dzięki temu miałam czas na to, na co wiecznie go brakuje - na przykład na włóczenie się po okolicy z aparatem. Przez kilka dni fabryki były zamknięte i wszystkie budowy ustały, co miało dramatyczny wręcz wpływ na poziom zanieczyszczenia powietrza - dawno nie widziałam nad Szanghajem tak pięknego nieba.

Wielu ludzi zachwycają drapacze chmur Pudongu. Ja jednak, jako małomiasteczkowa dziewucha, najlepiej czuję się na starych, pofrancuskich terenach Puxi (Pu Xi to część Szanghaju na zachód od rzeki Huangpu). Tu mieszkam, tu chodzę do knajp, tu mówimy sobie "ni hao" z żebrakiem na rogu, a pan w warzywniaku zawsze w środę ma odłożone dla mnie pomidory.

Zapraszam na spacer.



Tu mieszkam.



Ulica za bramą osiedla.


Mydło, powidło i mnóstwo rowerów.






Bezpieczeństwo przede wszystkim.

No comments:

Post a Comment

 
© 2012. Design by Main-Blogger - Blogger Template and Blogging Stuff